-Przepraszam. Nic Ci nie jest.?- zapytał.
-
Nic nie szkodzi, chyba mi nic nie jest. Mógłbyś mi pomóc
wstać.?
-Jasne.- podał mi rękę- Zaprowadzę Cię do higienistki. Pojechaliśmy windą na 1 piętro, ja weszłam do sali , a on zaczekał na korytarzu. Wyszłam po jakiś 10 minutach.
-I co Ci jest.??
-Jasne.- podał mi rękę- Zaprowadzę Cię do higienistki. Pojechaliśmy windą na 1 piętro, ja weszłam do sali , a on zaczekał na korytarzu. Wyszłam po jakiś 10 minutach.
-I co Ci jest.??
-Nic
mi nie jest.
-To
dobrze. Masz jakieś plany na wieczór.?
-Raczej nie. A co.?
-Raczej nie. A co.?
-Znajomy
organizuje dzisiaj imprezę może wpadłabyś razem z
dziewczynami.?
-No możemy wpaść. Wyślij mi sms-a z adresem.
-Okej. To do wieczora.
-No możemy wpaść. Wyślij mi sms-a z adresem.
-Okej. To do wieczora.
-Do
wieczora.-Pożegnałam się z nim i poszłam się przebrać.
O 18.30 byłyśmy na miejscu. Weszłyśmy do środka i pierwszą osobą, którą zobaczyłam był Nathan.
-Cześć dziewczyny.- zawołał
-Hej Nathan.-odpowiedziałyśmy wszystkie naraz.
-Alice, możemy pogadać.?
-Hmm. To my was zostawimy samych.- Powiedziała Ania i zgubiły się gdzieś w tłumie.
O 18.30 byłyśmy na miejscu. Weszłyśmy do środka i pierwszą osobą, którą zobaczyłam był Nathan.
-Cześć dziewczyny.- zawołał
-Hej Nathan.-odpowiedziałyśmy wszystkie naraz.
-Alice, możemy pogadać.?
-Hmm. To my was zostawimy samych.- Powiedziała Ania i zgubiły się gdzieś w tłumie.
-To
może pójdziemy się przejść.?-zapytał
-Czemu
nie. - wyszliśmy z domu i poszliśmy w stronę ogrodu, usiadłam na
huśtawce, a on....
* * *
Rozdział
krótki. Mam nadzieje, że się podoba. Czekam na komentarze. ;D

Jejka, dlaczego nie widziałam tego bloga?!
OdpowiedzUsuńZajebiste.^^
Mała rada: nie dawaj kropek przed wykrzyknikami i znakami zapytania. xd
Wiesz, mam nadzieję, że będziesz dalej prowadzić to opowiadanie. ;3
Ach, od razu zaspamuję. xd
Zapraszam Cię na gazetkę tworzoną przez pewną zajebistą dziewczynę pod nickiem Megan, adres: missy-newspaper.blogspot.com
Kasumi. ♥