...a On usiadł obok i złapał
mnie za rękę. Siedzieliśmy tak przez jakieś dziesięć minut bez
ani jednego słowa. Cały czas zastanawiałam się o czym chciał ze
mną pogadać. W końcu zapytałam.
-Więc o czym chciałeś pogadać?-
patrzał w moje oczy, ale nie odpowiedział. - Halo, Nathan o czym
chciałeś pogadać.
-A sory zamyśliłem się. Chciałem
się o coś zapytać, ale nic już nieważne. Może wejdziemy do
środka?
-Nie, zaczekaj. O co chciałeś zapytać
i czemu tak nagle przestało byś to ważne?
-Serio chcesz wiedzieć?
-Tak.
-Chciałem się zapytać czy nie
zostałabyś moją dziewczyną, ale skoro jesteś z Marcinem to
odpuściłem sobie.
-Co? Ja nie jestem z Marcinem. Kto ci
tak powiedział?
-Jak to nie jesteś? Widziałem dzisiaj
jak Cię odprowadział po szkole, a ty pocałowałś go na
pożegnanie.
-Hahaha. Marcin jest moim przyjacielem
i mieszka kilka domów dalej ode mnie. Dlatego zawsze
odprowadza mnie do domu.
-Czyli mam jakieś szanse?
-U mnie zawsze masz szanse.- w tym
momencie nasze usta złączyły się. Już dawno się tak nie czułam.
Nie spodziewałam się, że najprzystojniejszy chłopak w całej
szkole mógłby się zainteresować taką dziewczyną jak ja.
-To co zapytasz mnie w końcu czy
zrezygnowałeś? - zapytałam z uśmiechem na twarzy
-Więc, chciałąbyś zostać moją
dziewczyną?
-Hmm. Całkiem możliwe.
-To ma oznaczać tak czy nie?
-A jak myślisz głuptasie?
-No nie wiem.- Znów go
pocałowałam i zapytałam
-Teraz już wiesz?- pokiwał twierdząco
głową.- To co idziemy do środka?
-No możemy.- Wstaliśmy i ruszyliśmy
w strone domu. Gdy już weszliśmy Nathan poszedł mi po drinka a ja
przywitałam się z resztą znajomych.
Po imprezie Nathan, Kamil i
Kacper( kolega Nathana ) poszli nas odprowadzić.
Dziewczyny chyba troche za dużo
wypiły, bo przez pół drogi śpiewały jakieś głupie
piosenki i śmiały się do drzew. Kamil i Kacper starali się je
jakoś uspokoić, ale one śpiewały coraz głośniej.
-Alice może lepiej, żeby dziewczyny
spały dzisiaj u Ciebie. powiedział Nathan.
-No, lepiej żeby nie szły w tym
stanie do domu.- powiedziałam i przytuliłam się do niego, bo
zaczynało się robić zimno.
Po 15 minutach byliśmy na miejscu.
Otworzyłam drzwi i zaprosiłam wszystkich do środka.
-No to my bedziemy spadać.- powiedział
Kamil.
-Spoko. To do jutra. Dzięki, że nas
odprowadziliście.-odpowiedziałam. Kiedy wyszli zamknęłam za nimi
drzwi i poszłam na góre do dziewczyn. Szybko się przebrałam
i nawet nie wiem kiedy zasnełam.
Następnego dnia obudził mnie
dźwięk buzika. Od razu wstałam i poszłam pod prysznic. Jakieś 20
minut póżniej wyszłam z łazienki pomalowana i ubrana w
czerwone rurki i białą tunike z jakimiś napisami. Poszłam do
pokoju obudzić dziewczyny i zeszłam na dół. Poszukać
telefonu. Znalazłam go w kuchni. Spojrzałam na wyświetlacz gdzie
były 2 nowe wiadomości i 2 nieodebrane połączenia od "Misiek
;*". Otorzyłam skrzynkę odbiorczą i przeczytałam sms-y:
"Dobranoc Kochanie
;*"
"Przyjść po
Ciebie rano?"
Stwierdziłam, że nie będe
narazie odpisywać, bo jeszcze nie wiem czy pójde do szkoły.
Zrobiłam kanapki i zawołałam:
-Dziewczyny idziecie?
-No idziemy, idziemy. Daj mi coś do
picia.-powiedziała Anka
-Oj chyba ktoś wczoraj za dużo wypił.
-Oj tam Oj tam. Ale było warto.
-O czym tak gadacie?-zapytała Natka.
-O kogo my widzimy. Jak tam
alkocholiku.
-A dobrze. Daj mi lepiej coś do picia,
a nie gadaj.
-Sama sobie weź, a ja ide otworzyć
drzwi, bo chyba ktoś pukał. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Kamila
i Nathana.
